wtorek, 28 lutego 2012

pudełeczko 4

...i z tej serii ostatnie :) 





:)




pudełeczko 3


Pudełeczko z przesympatycznym misiem :) 
trochę złota, kremu i zieleni :)




malowanie tych pudełek naprawdę było odprężające pomimo że powstawały one po nocach :) a może to właśnie dlatego... 
cisza, spokój i z każdych zakątków mieszkania oznaki świąt....

:)


pudełeczko bliźniacze 2

Pudełko bliźniacze choć dużo większe od poprzedniego :) 






:)



pudełeczko nr 1

Zaczęłam od pudełeczek które nie koniecznie chciałam aby były typową świąteczną ozdobą,
chciałam aby cieszyły nie tylko grudniową porą :)




:)



chora - chorsza - najchorsza

Kilka dni temu łupnęło mi coś w kręgosłupie i tak oto teraz leżę sobie z tym "przystojnym i ponętnym" bólem  pod kołderką... ehh na domiar tego wszystkiego dopadło mnie jeszcze jakieś przeziębienia czyli mega-katar mega-ból gardła i gorączka cóż za piękny czas :)
Wzięłam tabletki na ten wspaniały ból  i postanowiłam w końcu przeprosić się z blogiem, dodam więc kilka postów ze zdjęciami rzeczy które wyczarowałam na święta i zdradzę że to nie tylko karteczki :)


pozdrawiam Was cieplutko pod warunkiem że w ogóle ktoś mnie tu odwiedza...




:)